Konkurs „O Pióro Burmistrza” w Skokach

23 maja Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Skokach oraz skockie koło Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego po raz jedenasty zaprosiły pasjonatów ortografii do udziału w Konkursie Ortograficznym „O Pióro Burmistrza”. Konkurs na stałe wpisał się do kalendarza wydarzeń kulturalno-oświatowych Skoków, przez lata zyskał wielu rzeczników wśród nauczycieli, bibliotekarzy, urzędników i uczniów. Tradycja pisania dyktanda przekazywana jest przez rodziców dzieciom i przez nie kontynuowana, dzięki czemu rośnie nowe pokolenie dbające o kulturę języka. W tym roku w szranki z ortografią odważyły się stanąć 32 osoby.

Dzięki zaproszeniu biblioteki, miałam przyjemność wypełniać czas oczekiwania na wyniki uczestnikom tego prestiżowego konkursu. Spotkanie przebiegło w ciepłej atmosferze, Pani Dyrektor Elżbieta Skrzypczak zadbała o jego przebieg, nadając pięknej, kameralnej sali miły nastrój i oświetlenie.

Omawiając Igora, przypomniałam uczestnikom konkursu, że jak w każdej grupie społecznej, wśród ich bliskich i znajomych może znaleźć się około 15% osób zmagających się ze specyficznymi trudnościami w nauce pisania i czytania, często mających też problemy z ortografią, co w żaden sposób nie umniejsza ich wartości. To, że z dysleksją można prowadzić normalne, szczęśliwe życie jest najważniejszym przesłaniem tej książki.

Autorem tekstu dyktand o trzech różnych stopniach trudności był dr habilitowany Jarosław Liberek, adiunkt Instytutu Filologii Polskiej w Poznaniu, a zarazem przewodniczący poznańskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego. Komisja konkursowa wyłoniła tegorocznych zwycięzców w trzech kategoriach: Adriannę Urbaniak (osoba dorosła), Krzysztofa Pola (gimnazjum) i Paulinę Kawczyńską (szkoła podstawowa). Pióra i dyplomy wręczył Burmistrz Miasta i Gminy Skoki. Pani Dyrektor zapowiedziała zorganizowanie w niedalekiej przyszłości kolejnego ciekawego projektu – konkursu oratorskiego.

Cieszę się, że miałam zaszczyt uczestniczyć w tak ważnym i prestiżowym wydarzeniu. Obserwując ludzi z pasją, w tym swoich nauczycieli i bibliotekarzy, miejscowa młodzież ma na kim się wzorować. Takich inicjatyw nigdy za wiele.

 Dla ciekawych => teksty tegorocznych dyktand.

XXII Pomorska Wiosna Literacka

W dniach 18-22 maja mieszkańcy Słupska i okolic po raz kolejny wspólnie obchodzili XXII Pomorską Wiosnę Literacką, m. in. uczestnicząc w spotkaniach autorskich z literatami z kraju i regionu. Wydarzenie to od ponad dwudziestu lat wpisane jest do kanonu imprez kulturalnych, odbywających się w powiecie słupskim, aktywnie promujących czytelnictwo i wartościową literaturę.

W tym roku miałam zaszczyt uczestniczyć w XXII Pomorskiej Wiośnie Literackiej jako gość, zasiadając obok znakomitych kolegów po piórze: Barbary Gawryluk, Barbary Kosmowskiej, Jolanty Nitkowskiej-Węglarz, Ewy Chotomskiej, Michała Rusinka i Daniela Odii.

Uroczysta inauguracja miała miejsce w sali Teatru Rondo Słupskiego Ośrodka Kultury.


Pani Agata Szklarkowska – Dyrektor Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Słupsku oraz jej Zespół stworzyli wspaniały nastrój imprezy, nieustannie czuwając nad jej sprawnym przebiegiem i dbając o nas, gości, oraz o wszystkich uczestników Wiosny. Dzięki ich pracy i zaangażowaniu rzeszy niezawodnych miłośników literatury, w tym tygodniu Słupsk naprawdę rozkwitał :)

Inauguracja-zdj.donoty

Zobacz galerię zdjęć!

Skype lekturowy

Pod koniec lutego Pani Ola Bielawska z Augustowa napisała do mnie, że jej uczniowie z klasy VI właśnie czytają Igora i zapytała, czy możliwe byłoby zorganizowanie spotkania „jej dzieci” z autorką lektury na Skypie. Z listu emanował taki entuzjazm dla pracy i życzliwość dla uczniów, że nie mogłam odmówić.

augustow5I oto dziś byłam gościem na lekcji polskiego w klasie VI a Szkoły Podstawowej nr 4 w Augustowie. Rozmowa z młodymi Czytelnikami sprawiła mi dużo przyjemności, odpowiedziałam na nurtujące ich pytania związane z lekturą. Szczególnie miło zaskoczyła mnie wypowiedź Damiana, który przyznał, że Igor jest jedyną lekturą, jaką przeczytał i że dzięki niej zacznie czytać książki.

Bibliotekarka, Pani Monika Rowińska, nie bez kozery zapytała mnie o książkę Musisz to komuś powiedzieć, ponieważ szkoła nosi imię Marii Konopnickiej i jest usytuowana przy ulicy Marii Konopnickiej 5, a poetka ta jest jedną z bohaterek tej książki.

Miłe spotkanie odbyło się w szkolnej bibliotece pod troskliwym okiem Pań Oli Bielawskiej oraz Moniki Rowińskiej, za co im obu serdecznie dziękuję :)

=> Zobacz zdjęcia

Strona biblioteki

Uciec jak najbliżej w Radiu FAMA

uciec-jak-najblizej-2012

fama2


Pani Wioletta Adamczyk z Miejskiej Biblioteki  Publicznej w Wołominie, w audycji Poczytaj mi FAMO, tym razem przedstawiła słuchaczom dwie książki: Głos Michała Bogdanowicza i Juli Cybis oraz moją powieść Uciec jak najbliżej.

Dziękuję Pani Wioletcie za kolejne wyróżnienie (wcześniej polecała słuchaczom Musisz to komuś powiedzieć) i za precyzyjne odczytanie przesłania mojej książki.

fama

Gołotczyzna

Jadąc z Karniewa do Gdańska nie sposób nie zajechać do Gołotczyzny – wsi, w której ma siedzibę Muzeum Pozytywizmu. Tu znajdują się „Krzewnia” (dom Aleksandra Świętochowskiego) oraz dworek Aleksandry Bąkowskiej – miejsca wyjątkowe i bardzo ważne dla polskiej kultury.

Dom Posła Prawdy, autora manifestu My i wy oraz Pracy u podstaw, zawierających główne założenia pozytywizmu, został nazwany „Krzewnią”, ponieważ właśnie stąd miały być krzewione idee pozytywistyczne pracy u podstaw, pracy dla ludu i z ludem.

Aleksander Świętochowski przez całe życie był gorącym rzecznikiem postępu, oświaty i kultury, walczył o równe prawa dla kobiet i Żydów. Prowadził walkę o świeckość szkoły, zwalczał klerykalizm, konserwatyzm, wstecznictwo, fanatyzm i nietolerancję. Wyznawał w życiu liberalizm, w okresie międzywojennym był w opozycji wobec sanacji.

W willi „Krzewnia” spędził Świętochowski ponad pół wieku i był to najowocniejszy okres jego twórczości. Tu kontynuował cykl kontrowersyjnych artykułów Liberum veto publikowanych w „Prawdzie” i w „Gazecie Warszawskiej”, prowokujących Polaków do polemik i dyskusji na ważne społeczne tematy. Ich kwintesencją było to oświadczenie Posła Prawdy: Liberum veto! Weto przeciwko niewolnictwu myśli, samochwalstwu, poniżaniu innych, bladze, kłamstwu, obłudzie, ultramontanizmowi i innym cnotom „podwójnej buchalterii” duchowej. Niech będzie pochwalona swoboda przekonań, sprawiedliwość, nauka, tolerancja i prawda.*

Dziś w domu, w którym przez wiele lat żył i tworzył Aleksander Świętochowski ciągle czuć ducha wielkiego Polaka. Biurko-kolos przypomina o tytanicznej pracy Świętochowskiego, a niekonwencjonalne wyposażenie domu (drewniana lodówka, krajarka do chleba, telefon, gramofon, wodociąg) świadczą o jego nieustającej ciekawości świata i nowinek technicznych.

W dworku Aleksandry Bąkowskiej – galeria największych polskich pozytywistów, wśród których nie mogło zabraknąć Marii Konopnickiej :)


* Aleksander Świętochowski, Liberum veto, t.1., s.176, Warszawa, PIW, 1976

Musisz to komuś powiedzieć w Radiu FAMA

fama1

Pani Wioletta Adamczyk z Miejskiej Biblioteki  Publicznej w Wołominie, w swojej cyklicznej audycji Poczytaj mi FAMO, zwykle przedstawia słuchaczom wybrane przez siebie propozycje książek dla dzieci i młodzieży. Tym razem polecała słuchaczom Amelkę Katarzyny Magier i moją powieść Musisz to komuś powiedzieć.

Obie książki dostępne są w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wołominie, przy ul. Wileńskiej 32.

fama

Konopnicka, jakiej nie znamy

Ukazało się kolejne (ósme?) wydanie Konopnickiej, jakiej nie znamy autorstwa Pani Marii Szypowskiej – biografii, która zainspirowała mnie do włączenia wątku o Marii Konopnickiej do powieści dla młodzieży Musisz to komuś powiedzieć :)

Ponieważ jest to genialna, najlepiej napisana książka o Marii Konopnickiej, od ponad pół wieku niepoddająca się zębowi czasu – wszystkich miłośników biografii serdecznie zachęcam do jej lektury.

Sukces barcińskiej biblioteki

biblioteka-barcin

10 października miałam zaszczyt gościć w wyjątkowej książnicy, która zwyciężyła w tegorocznym Rankingu Bibliotek organizowanym przez Instytut Książki oraz redakcję „Rzeczpospolitej”, a także otrzymała tytuł najlepszej biblioteki województwa kujawsko-pomorskiego. Już po raz czwarty docenieni zostali ci, dla których dobrze działająca biblioteka jest najlepszym dowodem dbałości samorządu o zapewnienie łatwego i  bezpłatnego dostępu do kultury, wiedzy i nowych mediów.

Uroczysta gala z wręczeniem dyplomów laureatom odbyła się 8 października w siedzibie Biblioteki Narodowej w Warszawie (dr Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej, zasiadał w Kapitule Rankingu).

 Wyróżnienia z rąk Dyrektora Generalnego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego odebrali Wiceburmistrz Barcina Sławomir Różański oraz Pani Grażyna Szafraniak – Dyrektor Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy im. Jakuba Wojciechowskiego w Barcinie.

 To, że sukces barcińskiej książnicy jest przede wszystkim rezultatem ogromnej, konsekwentnej pracy wszystkich pracowników widać gołym okiem, od razu po przekroczeniu progu biblioteki. Oryginalne umeblowanie i pięknie dobrana kolorystyka poszczególnych sal, pieczołowite i pomysłowe zagospodarowanie każdego kąta oraz ogromna dbałość o najdrobniejsze szczegóły wyposażenia widoczne są na każdym kroku.
Podczas spotkania Pani Dyrektor serdecznie podziękowała młodzieży, twierdząc, że sukces w dużej mierze jest także zasługą młodych czytelników, a ich zwiększona aktywność umożliwi bibliotece utrzymanie wysokiej pozycji rankingowej w przyszłości.
Miło było obserwować radość wszystkich uczestników spotkania – młodzieży, nauczycieli oraz pracowników barcińskiej Biblioteki z tego świeżego, jakże ważnego wyróżnienia. Jeszcze raz serdecznie gratuluję i życzę podobnych sukcesów w przyszłości :)

Września

wrzenia 3Jadąc śladami Marii Konopnickiej z Kalisza, nie sposób nie trafić do Wrześni, bo to tylko godzina drogi. To tu wiosną 1901 r. wydano zarządzenie o nauczaniu religii w języku niemieckim, na co nie zgodziły się polskie rodziny, nie kupując dzieciom niemieckich podręczników. Nauczyciele ukarali opornych uczniów chłostą, a interwencja rodziców pociągnęła za sobą poważne represje. wrzenia 1Po rozprawie, która odbyła się 19 listopada 1901 roku, 24 osoby skazano na kary więzienia. Sprawa wrzesińska bardzo poruszyła Marię Konopnicką.  8 grudnia 1901 r. poetka pisała z Florencji do córki Zofii : Wszyscy tu jesteśmy ogromnie wzburzeni wrzesińską sprawą. Zdaje się, że rozbudzenie poczucia krzywd narodowych jest powszechne i rozszerza się coraz bardziej.

Dziś Września budzi zachwyt przyjezdnych. To piękne i zadbane miasto nie zapomina o swojej historii. W zabytkowym budynku dawnej Katolickiej Szkoły Ludowej, w której odbył się słynny strajk dzieci, znajduje się Muzeum Regionalne im. Dzieci Wrzesińskich, a w parku na Opieszynie stoi imponujący, ponad 3,5-metrowy pomnik poetki.

wrzenia 2

wrzenia 4