Wyjątkowa szkoła

gimnazjum-w-lelkowieLelkowo to jedna z najbardziej na północ wysuniętych gmin województwa warmińsko-mazurskiego, sąsiadująca z Rosją. Przybyszom, jadącym do Lelkowa pierwszy raz, niełatwo tam dojechać, gdyż droga, mimo w najlepszej wierze podanych konkretnych wskazówek:

Do Lelkowa można jechać trasą w kierunku przejścia granicznego w Grzechotkach. Za ostatnim mostem  przed przejściem granicznym  skręcić  w lewo i wtedy około 18 km. prosto do Lelkowa. (W Żelaznej Górze kierunek Górowo Ił. Lelkowo).

wcale nie była taka oczywista, bo… po czym rozpoznać ostatni most przed przejściem? Żelazna Góra? To dalej, a nam się spieszy, nawigacja każe skręcać na Sawity i, niestety, w pobliskim Pieniężnie zupełnie wariuje…

Na szczęście przyjechaliśmy na czas. Młodzież przygotowywała się jeszcze do spotkania, więc była chwila na małą kawę i rozmowę z Panią Iwoną Chojecką, Dyrektorką Zespołu Szkół w Lelkowie.

Już po kilku minutach pogawędki wiedziałam, że to osoba z pasją, lubiąca pracę i bardzo zaangażowana w działalność na rzecz „swoich” dzieci. Gdy popatrzyłam za okno na dachy pobliskich domów, Pani Iwona powiedziała, że w każdym z nich mieszka ktoś związany ze szkołą. W trakcie rozmowy do gabinetu zajrzał uczeń, by poinformować Panią Dyrektor, że projekt jego i kolegów ostatecznie będzie dotyczył mafii. Pani Iwona z westchnieniem zaakceptowała jego decyzję. Gdy chłopak wyszedł, wyjaśniła, że gimnazjaliści, pracując w zespołach, mają opisać wybraną grupę nieformalną i większość uczniów wybrała fanów zespołów muzycznych lub kibiców sportowych, a ci chłopcy uparli się i szukają czegoś wyjątkowego, ciekawszego. Chcieli opisywać złodziei, potem terrorystów, a teraz… teraz stanęło na mafii. To taki wiek. Wszystko chcą robić samodzielnie, wg własnego pomysłu, często na przekór naszym radom. – Pani Dyrektor uśmiechnęła się wyrozumiale. Nie narzekała na uczniów, opowiadała o nich ciepło i przyjaźnie. – Bywa różnie, ale wierzę, że kiedyś wszyscy będą dobrze wspominać tę szkołę. Słuchając Jej, wcale w to nie wątpiłam.

Moje spotkanie z czytelnikapowitaniemi z Zespołu Szkół w Lelkowie odbyło się w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. Dzięki funduszom pozyskanym z tego projektu powiększono szkolny księgozbiór o pozycje zaproponowane przez uczniów, rodziców i nauczycieli, a wśród nowo zakupionych książek znalazły się też moje powieści. Organizacją spotkania zajęły się Panie Irena Sołoducha i Ewa Karczewska. To dzięki Ich staraniom wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, choć w postawie uczniów, w oprawie plastycznej i muzycznej spotkania widać było przeogromną pracę i zaangażowanie całej szkolnej społeczności.

autografyGdy uczniowie zajęli miejsca, skupieni, pełni oczekiwania, uśmiechnięci… już po kilku minutach spotkania zapominało się o powierzchni hali sportowej, na której się ono odbyło. Dzięki atmosferze wzajemnej życzliwości na sali szybko zapanował miły, ciepły klimat. Niemały udział miały w tym pięknie przygotowany okolicznościowy stelaż, jesienne dekoracje zrobione przez uczniów, zapalone świece i nastrojowa muzyka towarzysząca pospotkaniowym rozmowom.

Żałuję, że zabrakło czasu na dłuższy pobyt w tej niezwykle przyjaznej szkole, bo po twarzach uczniów widziałam, że są zainteresowani i dobrze przygotowani do spotkania. To, co w tym gimnazjum zobaczyłam, utwierdziło mnie w przekonaniu, że ciągle jeszcze są szkoły, w których możliwy jest serdeczny, oparty na wzajemnym zaufaniu, kontakt uczniów z nauczycielami. Że bliskie relacje uczeń-nauczyciel, opisywane w moich książkach, wcale nie są fikcją.

pozegnanie

jeszcze-chwila

Pisząc te słowa, słuchałam dyskusji, jaka rozwinęła się na temat szkół w programie Drugie śniadanie mistrzów. Jeden z gości powiedział, że źródłem wszelkich problemów toczących gimnazja jest fakt, że szkoły są coraz większe. Według niego idealna szkoła to taka, w której wszyscy uczniowie i nauczyciele się znają, w której nikt nie jest anonimowy.

Uśmiechnęłam się, bo właśnie o takiej szkole pisałam :)

Święto czekolady, konkurs recytatorski i… Własny pokój

Spotkanie zostało zaplanowane idealnie, jak chyba wszystko w trzcianeckiej Bibliotece. Świętowanie Dnia Czekolady musiało chwilę poczekać, ponieważ degustacja smakołyku była szczególna… Pani Małgosia Nowak (opiekunka młodzieżowego DKK) i klubowiczki zadbały o to, by kosztowano go z fantazją: w fondue, z owocami i podczas ożywionej dyskusji o książce. Czekolada na pewno osłodziła Czytelniczkom omawianie poważnych, pełnych goryczy wątków o trudnym życiu Alfiego :)

DKK Trzcianka DKK Trzcianka 2

A po tygodniu dziewczęta wzięły udział w kolejnym spotkaniu… To zdarzenie też nie było przypadkowe, gdyż miałam przyjemność wypełniać czas oczekiwania na wyniki uczestnikom Powiatowego Konkursu Recytatorskiego popularyzującego twórczość patronki trzcianeckiej Biblioteki – Kazimiery Iłłakowiczówny.

Trzcianka1 Trzcianka2