„A jeśli zostanę…” Barbara Ciwoniuk

ron-clarkJestem nauczycielką i od ośmiu lat pracuję z dziećmi. O zasadach Rona Clarka pierwszy raz usłyszałam kilka lat temu i niektóre z nich zaczęłam wprowadzać na moich lekcjach. I chociaż nie miałam możliwości pracować według nich w ramach zwartego programu, muszę przyznać, że przynoszą one zaskakująco dobre efekty. Od dawna też śledzę stronę internetową Akademii Rona Clarka, czytam artykuły na temat owych zasad, słucham wywiadów z pedagogami. Żałuję, że żadna z książek Clarka nie została przetłumaczona na język polski. Tym bardziej sięgnęłam po książkę Barbary Ciwoniuk, która doskonale rozumie, na czym polega system „55 ZASAD”.

Książka „A jeśli zostanę…” jest wielowymiarowa. Może być czytana przez młodzież, doskonale oddaje realia nauki w gimnazjum, opisuje ich świat i problemy. Wiki, główna bohaterka, właśnie straciła rodziców, musi mieszkać u ciotki, zastaje rozdzielona z siostrzyczkami, a kuzynka Lala i jej koleżanki prześladują ją w szkole. Dziewczyna czuje się wyobcowana, nie pasuje do miejskiego stylu życia.  Czytelnicy i czytelniczki z pewnością odnajdą w niej coś z siebie. Każdy przecież chodził do gimnazjum (no dobra, ja jestem już stara i nie było jeszcze gimnazjów), albo przynajmniej do liceum (ja do technikum, ale też się liczy!). Kto nie miał problemów z koleżankami, miał kiepskie oceny z matematyki (w moim przypadku zmorą był wf)? Co więcej, podobnie, jak Wiki, zawsze byłam dziewczyną ze wsi w miejskim liceum – traumatyczne przeżycie! Ale nasza bohaterka trafia do eksperymentalnej klasy pani Sawickiej i tu rozpoczyna się jej droga do poznania siebie, dokonywania wyborów w atmosferze akceptacji, zrozumienia i wsparcia ze strony nauczycieli. Niestety niektórzy z nas nie mieli tyle szczęścia w szkole…

Książkę powinni również przeczytać nauczyciele. System Rona Clarka od lat sprawdza się w pracy w najbardziej problematycznych placówkach edukacyjnych w Stanach Zjednoczonych. To tylko 55 zasad, wielu z nas od lat je stosuje zupełnie o tym nie wiedząc, intuicyjnie. Potrzeba tylko nowego, świeżego spojrzenia, konsekwencji i systematycznego wdrażania systemu. Mówili o tym również inni sławni pedagodzy: Korczak, Montessori, Freinet, Ginott czy Mazlish. Teraz my, nauczyciele, musimy ich wysłuchać, a nie zachowywać się jak alfa i omega. Barbara Ciwoniuk omawia szereg zasad z owego tajemniczego zestawu „55”, pokazuje ich zastosowanie i efekty, jakie mogą przynieść. Pani Sawicka i Rita mogą być wzorem dla każdego z nas. To nauczycielki z powołania, kochające dzieci i wierne swoim ideałom. Nie boją się uczyć i wychowywać, nawet gdy inni kwestionują ich nowatorskie podejście do edukacji.

Oczywiście polecam książkę rodzicom, którzy mogą się sporo o swoich pociechach dowiedzieć, o ich szkolnych perypetiach, pierwszych miłościach, a nawet, o zgrozo, o problemach z matematyką… Poza tym zasady Rona Clarka mogą być z powodzeniem stosowane również w domu, jako pomoc w wychowaniu dzieciaczków. Swoim ciepłem i miłością urzekają nas rodzice Wiki (choć nie mamy okazji ich poznać osobiście), ich przyjaciele i sielska atmosfera domu na wsi. Tak właśnie powinna wyglądać kochająca się rodzina. Jak wychować dziecko, aby było szczęśliwe, wierzyło w siebie i nie poddawało się presji środowiska? Wiki przecież dzięki miłości bliskich jej osób potrafi odnaleźć swoją drogę nawet w obliczu rodzinnej tragedii.

POLECAM
moja ocena 6+ / 6

Anna M.

Blog „Belfer czyta…”

Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.