Długi, pracowity weekend…

kinkade-gorskie-zaciszeTwórczość Thomasa Kinkade (1958-2012) dla wielu jest synonimem kiczu. Idylliczne krajobrazy pełne kwitnących łąk, ogrodów i uroczych zakątków w jasnych, cukierkowych kolorach od lat rażą gusta znawców malarstwa z poważnych środowisk artystycznych, a ich powodzenie wśród Amerykanów skłania do analiz fenomenu sukcesu ich twórcy.

Zmarły niedawno artysta mówił o sobie, że jest malarzem światła i w swojej sztuce unaocznia prastare ludzkie tęsknoty, to, co dla wielu jest najpiękniejsze, stąd sielskie pejzaże z przytulnymi wiejskimi chatkami, urokliwe kościółki, kamienne mostki, latarnie morskie, krajobrazy, nad którymi pojawiają się tęcze, wschodzą i zachodzą słońca. Wielbiciele twórczości Thomasa Kinkade’a potwierdzają, że Jego obrazy wzbudzają w nich ciepłe, pozytywne emocje, pozwalają zapomnieć o smutku i złu świata, w którym żyją. Już ich tytuły koją i uspokajają: Święta w blasku księżyca, Idylla nad jeziorem, Spokojne schronienie, Życie na wsi, Górskie zacisze, Cud natury

Stara, łacińska sentencja głosi de gustibus non est disputandum i może rzeczywiście o tak błahej i subiektywnej sprawie jak percepcja dzieł sztuki nie warto dyskutować?

Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.