Przed wjazdem do Kołaczkowa, położonego 13 km na południe od Wrześni, niektórych przyjezdnych może zaskoczyć tablica informacyjna o treści: Izba Pamięci Władysława Reymonta w Kołaczkowie. Z Władysławem Reymontem powszechnie kojarzone są Rogów i Lipce, więc tablica przed Kołaczkowem chyba często nietutejszych zaskakuje…
A miejscowość związana jest bardzo mocno z autorem Chłopów i Ziemi obiecanej, gdyż właśnie tu znajduje się pałac, który w 1920 roku kupił noblista. Pisarz spędzał w Kołaczkowie tylko lato i jesień; na zimę przenosił się do Warszawy. Takiemu zakupowi musiały towarzyszyć plany dłuższego, spokojnego życia, o czym świadczy fakt, że Reymont z wielkim zapałem zajął się gospodarowaniem w swojej nowej siedzibie. Szybko przekonał się, że jest to studnia bez dna, o czym pisał w liście do znajomego: Odbudowywam (…) zrujnowane budynki itp., czyli rujnuję się doszczętnie i co mogę wyciągnąć z literatury, pcham w krowie ogony…
Reymont zmarł w 1925 roku w wieku 58 lat, zatem pomieszkał w pałacu niedługo, bo tylko pięć lat. Dobrze, że w roku 1924 otrzymał Nagrodę Nobla, bo, jak wiadomo, pośmiertne nominacje nie są dozwolone. Zwyciężył w godnym towarzystwie, gdyż konkurentami do nagrody byli Tomasz Mann, Maksym Gorki i Thomas Hardy :)
Dziś w budynku znajduje się Gminny Ośrodek Kultury i Biblioteka Publiczna, a na piętrze urządzono skromną Izbę Pamięci poświęconą Reymontowi. Są tu meble pisarza, będące kiedyś Jego własnością (wypożyczone z Muzeum Literatury w Warszawie) oraz książki i dokumenty z różnych okresów Jego życia i twórczości.
Za czasów Reymonta jadalnia mieściła się na parterze dworu, wchodziło się do niej z obszernego holu na wprost drzwi wejściowych. Pokój był obszerny, wyłożony boazerią malowaną na biało. Nad stołem zawieszony był sześcioramienny świecznik. Światło świec (w czasach Reymonta w Kołaczkowie nie było prądu) nadawało wnętrzu przytulne ciepło. Na stole zawsze znajdowały się kwiaty. Obecna, zrekonstruowana jadalnia jest dużo skromniejsza.
Gabinet pisarza dawniej również mieścił się na parterze, na lewo od jadalni. Jako jedyny pokój we dworze wyłożony był dębową boazerią. Okna gabinetu wychodziły na park. Pokój posiadał rzeźbiony w piaskowcu kominek, nad którym wisiało lustro. Obecne w gabinecie znajdują się meble w stylu biedermeier. Reymont zwykle pracował przy biurku, pisał w różnych porach dnia, często do późnej nocy. Ponieważ losy biurka są nieznane, w Izbie Pamięci zastąpiono je sekretarzykiem.

W parku za pałacem znajdują się srebrne świerki i aleja lipowa posadzone za czasów Władysława Reymonta. W 1977 roku odsłonięto tu pomnik przedstawiający autora w towarzystwie Jego książkowych bohaterów – Jagny i Boryny.
Reymonta odwiedzali w Kołaczkowie współcześni Mu wielcy Polacy: Adam Grzymała-Siedlecki, Kornel Makuszyński, Roman Dmowski, Józef Weyssenhoff, Zdzisław Dembiński.
Po zwiedzeniu Izby Pamięci poświęconej Reymontowi, w drodze powrotnej, w mojej głowie długo kołatała się myśl: jest budynek w całkiem dobrym stanie, a właściwie dwa (bo i oficyna), jest brama wjazdowa, jest piękny, stary park… czy nikt dotąd nie pomyślał, by stworzyć tu muzeum noblisty? Muzeum z prawdziwego zdarzenia, jak to Sienkiewiczowskie w Oblęgorku. W końcu Nobel nie zdarza się często i do czegoś zobowiązuje, a pałac w Kołaczkowie to miejsce świadomie wybrane przez Reymonta, Jego ostatni dom.
Anna Janasik, Reymont wiecznie żywy, Wydawnictwo KROPKA, Września
http://culture.pl/pl/tworca/wladyslaw-reymont
http://www.gokkolaczkowo.pl/index.php/izby-pamieci/izba-pamieci-im-wl-reymonta


